Beckhamowie. W czym tkwi siła najsłynniejszej brytyjskiej rodziny?

Beckhamowie

Są najsłynniejszą brytyjską rodziną, nie licząc grających w zupełnie innej lidze Windsorów. David i Victoria Beckhamowie obchodzą w tym roku 19 rocznicę związku, a w showbiznesie to cała epoka. Mają czwórkę dzieci, które wzajemnie się wspierają i kochają.  Unikają skandali. Ale to nie szczęśliwy traf, tylko ciężka praca rodziców, którzy postawili na jasne zasady.

 

Najstarszy syn Victorii i Davida – Brooklyn (jego imię, to pamiątka po romantycznym wyjeździe pary do Nowego Jorku) skończył szesnaście lat i zadebiutował właśnie na okładce magazynu Miss Vogue. Jego tata, jako nastolatek, był kompletnie anonimowym juniorem sumiennie trenującym strzały, podania i dryblingi na piłkarskim boisku. Brooklynowi, za samo nazwisko, zaproponowano miejsce w Arsenale Londyn – jednym z najlepszych klubów angielskiej ligi. Ale młodzieniec raczej zrezygnuje z kariery sportowej. Sam przyznaje, że jego młodsi bracia – Romeo i Cruz, mają większy talent do piłki. Brooklyn, choć ostro trenuje, to odziedziczył charakter po mamie i widzi się w świecie mody, albo showbiznesie. David przyznaje, że ta deklaracja łamie mu serce. Dramat wisi w powietrzu? Zapowiada się tragedia w stylu antycznej Grecji? Paparazzi gnają już pod wartą 45 milionów funtów londyńską posiadłość Beckhamów?
Nie ma na to szans. Najsłynniejsza rodzina brytyjskiego showbiznesu to nie bohaterowie telenoweli. Kochają się i są wobec siebie szczerzy. Nie boją się mieć swojego zdania, ale wszystkie decyzje zawsze podejmują razem, podczas burzliwych, wspólnych narad, gdzie wzajemnie się słuchają i okazują szacunek. Stosują w praktyce pięć najważniejszych zasad dobrej rodziny.

 

David i Victoria Beckham w dniu ślubu i dziś

•Fot. Instagram

Victoria i David Beckham w dniu ślubu i dziś

 

 

Samorealizacja
Choć dziś z łatwością można wskazać wiele wspólnych cech Victorii i Davida – choćby dbałość o doskonałą sylwetkę, obojgu też ogromną radość sprawiają zakupy i otaczanie się luksusowymi rzeczami, to gdy się poznali, wydawali się parą kochanków z kompletnie różnych planet. Na Victorię nieprzypadkowo mówiono „snobka” (Posh). Jej ojciec, Tony Adams, były rockman z zespołu The Sonic, prowadził dobrze prosperującą firmę sprzedaży instrumentów elektroakustycznych. Victoria mieszkała w rodzinnym domku w Goffs Oak, a na koncerty dojeżdżała kupionym przez tatusia sportowym Golfem GTi. Tymczasem David był synem fryzjerki i montera instalacji gazowych. Do dziś mówi po angielsku z bardzo mocnym, podlondyńskim akcentem, który mają prości, niewyedukowani robotnicy. Jako nastolatek dostawał od rodziców funta dziennie na słodycze i napoje. W weekendy dorabiał jeszcze dwadzieścia funtów jako sprzedawca w sklepie z butami. Właściciel salonu obuwniczego (odnaleziony i przemaglowany oczywiście przez reporterów popularnego tabloidu The Sun) zwierzył się po latach, że „Ten mały zrobiłby błyskotliwą karierę w handlu, bo potrafił sprzedać dosłownie wszystko”.
Ale jednego David nie umie – śpiewać. Jego głos nie pasuje do sylwetki atlety – jest piskliwy jak u chłopca przechodzącego mutację. Dlatego nie próbował nawet wchodzić na tereny zarezerwowane dla Victorii, tylko kopał piłkę.
Posh Spice – w latach dziewięćdziesiątych liderka najpopularniejszego girlsbandu świata uprawiała w młodości gimnastykę artystyczną, ale pojęcie o grach zespołowych miała mgliste i nie miała najmniejszej ochoty zostać ekspertem tylko dlatego, że jej mąż był najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem świata. Oboje czuli się dobrze na własnym terytorium i nie ingerują wzajemnie w swoje życie zawodowe.

 

David i Victoria Beckham

•Fot. Instagram

David i Victoria tak samo lubią okazywać sobie miłość, co otaczać się luksusem

 

 

Miłość
Może dlatego, że połączyło ich prawdziwe, namiętne uczucie? W 1997 roku Victorię zaciągnęła na mecz koleżanka z zespołu – Sporty Spice. Po spotkaniu („Wiem, że biali grali z czerwonymi, ale nie wiedziałam którzy są którzy”, powie później Victoria, a sentencja ta wejdzie do annałów piłkarskich) dziewczyny wprowadzono do męskiej szatni i tam wśród nagich facetów w nonszalancko zawiązanych ręcznikach odbyła się prezentacja, która odmieniła życie idola i idolki. David miał już wówczas na koncie siedem milionów funtów zarobionych w klubie Manchester United, a Victoria zarobiła do tego czasu na estradzie dwa razy więcej.
Od tamtej pory na nadgarstku Victoria nosi tatuaż „VIII.V.MCMXCVII” – na pamiątkę pierwszej namiętnej nocy z Davidem ósmego maja 1997 roku.
Ich związkowi towarzyszyła ogromna presja mediów. Problemy naszych gwiazd z nachalnymi fotografami są niczym, w porównaniu do tego co muszą na co dzień znosić brytyjscy celebryci. W dodatku społeczeństwo na Wyspach ma silny uraz do klasowego wywyższania się. Każdy mocniejszy przejaw asertywności u gwiazd jest tu traktowany jako resentyment za czasami, gdy lordowie, pijąc o piątej po południu herbatkę z mlekiem, patrzyli z pogardą na bezimienny motłoch. To dlatego David i Victoria wychowują swoje dzieci znacznie surowiej, niż byśmy się mogli tego spodziewać. Brooklyn wspomina, jak ojciec go strofuje: „bądź dla każdego uprzejmy! Pamiętaj, że jesteś Brytyjczykiem!”.

 

David Beckham z córką, Harper Seven, tuż po urodzeniu i w dniu 4 urodzin

•Fot. Instagram

David ze swoją ukochaną córką, Harper Seven – krótko po jej narodzinach i w dniu 4. urodzin

 

David Beckham z córką, Harper Seven

•Fot. Instagram

Ukochana córeczka tatusia i ulubienica Anny Wintour, redaktor naczelnej amerykańskiego „Vogue’a”

 

Do szkoły (brytyjskie dzieci do pierwszej klasy nie idą w wieku siedmiu, a nawet sześciu lat, tylko jako pięciolatki. A często jeszcze wcześniej do odpowiednika naszej „zerówki” prowadzi się czterolatki) chodzą w identycznych mundurkach i hartują się porannym, zimnym prysznicem. Za to nie ma wśród rodzeństwa rywalizacji. Chyba, że o to który z trzech chłopaków będzie nosił na rękach ich ukochaną, rozpieszczaną siostrzyczkę – czteroletnią Harper Seven.

 

Poświęcenie
Pozostawianie sobie przestrzeni na zawodową samorealizację nie oznacza, w przypadku związku Beckhamów, przyzwolenia na egoistyczne myślenie wyłącznie o własnym spełnieniu. Raczej jest to rozważne stawianie na różne środki, które mają prowadzić do wspólnego celu – rozwoju rodzinnego przedsiębiorstwa. Gdy Victoria i David się poznali, to ona była zdecydowanie większą gwiazdą, a koncerty i płyty Spice Girls przynosiły dochody liczone w milionach. Naprawdę duże pieniądze David zarobił dopiero na kontrakcie z Realem Madryt, gdzie w ciągu czterech lat zarobił 35 milionów euro (nie licząc znacznie wyższej sumy za indywidualne kontrakty reklamowe). Victoria bez żalu zrezygnowała ze swojej kariery i pojechała za mężem do Hiszpanii. Z kolei po wygaśnięciu kontraktu z madryckim klubem David chciał powrócić do Anglii i zakończyć piłkarską karierę w swoim ukochanym Manchesterze United. Gotowy był zrobić to choćby za darmo.

 

David Beckham i jego synowie: Brooklyn, Romeo i Cruz

•Fot. Instagram

David jest też dumnym tatą trzech synów: Brooklyna, Romeo i Cruza

 

Victoria, i David z synami: Romeo i Brooklynem

•Fot. Instagram

David marzył, że synowie pójdą w jego ślady, ale i Brooklyn i młodszy Romeo wolą showbiznes, jak mama – zostali modelami

 

 

Ale w tym samym czasie Victoria rozkręcała już swoją firmę modową. Sprzedawała ubrania własnego projektu i perfumy. Potrzebowała pieniędzy, kontaktów i sławy, by konkurować z największymi domami mody. Dlatego David uległ jej namowom i przyjął propozycję od prowincjonalnego, ale bogatego amerykańskiego klubu „soccera” – jak w USA mówi się na piłkę nożną. Za 250 milionów dolarów został zawodnikiem LA Galaxy, a Beckhamowie przeprowadzili się do Los Angeles. Wprawdzie astronomiczna suma, którą miał zainkasować piłkarz, okazała się kaczką dziennikarską (a raczej przybliżoną kwotą, którą w ciągu pięciu lat chciałby zarobić David na kontraktach reklamowych i premiach za udział w pokazowych meczach), a w kalifornijskim klubie zarabiał „tylko” 6,5 miliona dolarów rocznie, ale ze względów PR, przeprowadzka do Stanów była strzałem w dziesiątkę.

 

Przed odejściem na sportową emeryturę David grał jeszcze dla klubów w Mediolanie i Paryżu. To dwie największe europejskie stolice mody, a zarazem miasta, w których Victoria ulokowała centrum swojego modowego biznesu. Przypadek?

 

Rodzina Beckhamów okazuje sobie czułość

•Fot. Instagram

Beckhamowie, pokazując swoją prywatność, udowadniają, że wzajemnie się wspierają i kochają

 

 

Przyjemności
Beckhamowie potrafią nie tylko zarabiać pieniądze, ale i cieszyć się urokami życia. Oboje kochają luksus. Choć czwórkę swoich dzieci starają się wychowywać bez nadmiernego rozpieszczania, to nie żałują pieniędzy na jakość swojego życia. Podróżują najchętniej prywatnym odrzutowcem (odkąd regularne linie British Airways zgubiły Victorii bagaż). Walizki, zarówno jego jak i jej, mają logo luksusowej marki Louis Vuitton. Victoria ma kolekcję 200 par ulubionych pantofelków Prady, a David odkrył w sobie pasję do pięknych samochodów. Zaczął od BMW M3 za 25 tys. funtów. Potem w garażu znalazł miejsce dla luksusowego Jaguara XK8 za 60 tys. funtów, Porsche Carrera (65 tys. funtów), Range Rovera (70 tys. funtów) i wreszcie Ferrari Spider (220 tys.). Po dwóch latach dokupił jeszcze dwa inne modele Ferrari, potężnego Lincolna Navigatora, Chryslera Grand Voyagera, Aston Martina i, tuż przed wyjazdem na mistrzostwa świata do Korei – Bentleya Arnage.
Domów i posiadłości nie ma co podliczać – David i Victoria traktują je jak hotel. Kupują, urządzają, mieszkają, a potem odsprzedają – zazwyczaj z kilkukrotnym przebiciem.

 

Dzieci Victorii i Davida biorą udział w modowym biznesie swojej mamy

•Fot. Instagram

Dzieci Victorii i Davida biorą czynny udział w modowym biznesie swojej mamy i nigdy nie opuszczają żadnego z pokazów jej marki

 

Victoria Beckham z synami

•Fot. Instagram

Victoria chętnie zabiera swoich synów na pokazy mody i na wystawy do galerii

 

 

Lojalność
W ciągu osiemnastu lat Beckhamowie mieli kilka poważnych kryzysów, związanych z „chwilami słabości”, które David miewał wobec asystentek, czy manikiurzystek. Ale Victoria, choć z nerwów chudła niemal do kości, nigdy nie wystawiła mu walizek za próg. Zagryzała zęby i trwała. Mąż się kajał, prosił o wybaczenie, a na konferencjach prasowych zapewniał, że żona jest jedyną kobietą jego życia. Był najbardziej pożądanym mężczyzną na świecie, a jego chłopięca buzia na ciele atlety, zdobiła szafki w żeńskich szatniach od Reykjaviku po Tokio. Victoria wiedziała najlepiej, do czego będą zdolne dziewczyny, by zdobyć takie trofeum.

 

Na szczęście David pozostał w dużej mierze tym samym zdyscyplinowanym chłopakiem, skupionym na sporcie i dobrym, którego poznała osiemnaście lat temu. Facetem, który wzrusza się na kreskówkach i wpłaca co miesiąc pieniądze na UNICEF – agendę przy ONZ zajmującą się pomocą dzieciom. Robił to gdy zarabiał 400 funtów, jak i wtedy, gdy jego dochody wynosiły tygodniowo milion funtów.
Takie wartości przekazują Beckhamowie swoim dzieciom. Dlatego spokojnie można patrzeć na rozterki szesnastoletniego Brooklyna. Jeśli postanowi zerwać ze sportem i zacząć śpiewać, to rodzice z pewnością zaakceptują jego wybór. A on nigdy nie będzie sam ze swoimi życiowymi problemami. Ma kochające rodzeństwo, mamę i tatę.

 

Rodzina Beckhamów w komplecie

•Fot. Instagram

Rodzina Beckhamów w komplecie

 

 

Victoria Beckham z córką Harper na okładce Viva! Moda550776_435645486483112_1073058076_n 551157_509452712424198_1231938140_n 551341_490446807669646_1800379354_n 552939_513930571987936_165827322_n

3 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.